Ordo Iuris po rozłamie na prawicy: Apelujemy o społeczną mobilizację
Autorzy dokumentu ostrzegają, że rozłam po prawej stronie sceny politycznej nie może doprowadzić do osłabienia opozycji w obliczu "historycznych wyzwań", przed którymi stoi Polska. Pod apelem podpisali się między innymi Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris, a także Marek Jurek, prof. Zdzisław Krasnodębski, prof. Ryszard Legutko, Julia Przyłębska, Bronisław Wildstein i prof. Jan Żaryn.
Apel po rozłamie w obozie prawicy
Autorzy dokumentu wprost odnieśli się do wydarzeń ostatnich dni i ogłoszenia przez Mateusza Morawieckiego powstania nowego ugrupowania. "Nie dziwi poruszenie spowodowane osłabieniem największej partii opozycyjnej, do czego nieuchronnie prowadzi oddzielenie od PiS ugrupowania Mateusza Morawieckiego" – napisali sygnatariusze.
Jednocześnie podkreślili, że spór nie powinien prowadzić do podważania intencji jego uczestników. "Nie powinno oznaczać to jednak kwestionowania patriotycznych intencji liderów tego sporu i nie musi prowadzić w dłuższej perspektywie do osłabienia patriotycznego obozu – o ile zachowane zostaną konstruktywne formy politycznych zmagań" – czytamy. W końcowej części dokumentu znalazł się apel o umiar w debacie oraz społeczną mobilizację.
Katastrofalne zadłużenie i zarzuty wobec rządu
Znaczną część apelu poświęcono także krytyce obecnego rządu. Autorzy ostrzegają, że "katastrofalne, lawinowo narastające zadłużenie coraz poważniej zagraża rozwojowi, a nawet suwerenności Polski". W dokumencie wskazano między innymi na pożyczkę SAFE, która – zdaniem sygnatariuszy – została zaciągnięta "z pogwałceniem zasad konstytucji oraz wbrew wetu prezydenta".
Autorzy zarzucają również rządowi "bezkrytyczne akceptowanie działań instytucji UE", "uzurpację kompetencji" przez Brukselę oraz "bezprawne uznawanie orzeczeń TSUE i prawodawstwa unijnego za najwyższe prawo Rzeczypospolitej".
CPK, opozycja i bezpieczeństwo
W apelu pojawiają się także zarzuty dotyczące "szykanowania opozycji i próby jej kryminalizacji" oraz blokowania strategicznych inwestycji, w tym Centralnego Portu Komunikacyjnego. Według sygnatariuszy dzieje się to w czasie wielokierunkowego zagrożenia niepodległego bytu Polski przez rosyjską agresję oraz prób odbierania Polsce podmiotowości przez Komisję Europejską i najsilniejsze państwa Europy.
"Apelujemy o umiar w debacie między tymi, którym na sercu leży dobro Polski. Apelujemy o społeczną mobilizację oraz odpowiedzialność, która pozwoli przywrócić priorytet dobra wspólnego i interesu narodowego" – napisali autorzy dokumentu.